Mediacja to dobrowolny, poufny sposób rozwiązywania sporów przy pomocy niezależnej, bezstronnej osoby – mediatora. Mediacja pozwala zwaśnionym stronom dojść do podłoża problemu. Często jest pierwszym momentem, w którym osoby w procesie rozstania mogą spotkać się na neutralnym gruncie i porozmawiać o rozwiązaniu najlepszym dla nich i ich rodziny. Mediator (w przeciwieństwie do sądów) nie narzuca swojego rozwiązania, prowadzi jedynie skonfliktowane strony ku porozumieniu.
To tyle teorii – w praktyce wygląda to tak:
Podjęliście decyzję o rozstaniu. Domyślam się, że targają Wami silne, powiedzmy sobie, że raczej negatywne emocje, które uniemożliwiają dogadanie się w nawet najdrobniejszych sprawach. Smutek przeplata się z żalem i złością, poczuciem obowiązku i odpowiedzialności za dzieci i wspólne sprawy, które dobrze wiecie, że należy uporządkować. Jest Wam trudno, łatwo jest się pogubić w zalewie informacji i dobrych rad, i pewnie Waszą pierwszą myślą jest iść do prawnika albo najlepiej od razu do sądu. Myślicie, że oni najlepiej zadbają o Wasze interesy i wiedzą, co jest dla Was dobre i potrzebne. Faktycznie, dla niektórych jest to jedyne rozwiązanie, jeśli jednak macie odrobinę dobrej woli i chcecie mieć realny wpływ na to, jak będą wyglądały Wasze kolejne tygodnie i miesiące, mediacja jest dla Was. Mediacja pomaga uzyskać kompromis, dogadać się w sprawach, które wcześniej wydawały się nie do ułożenia. Przywraca Wam sprawczość i decyzyjność.
Mediatora najłatwiej znaleźć w internecie. Sprawdź stowarzyszenia w swoim mieście zrzeszające mediatorów. Popytaj rodzinę i znajomych, czy mogą kogoś polecić, albo poszukaj opinii o konkretnych osobach i wybierz kogoś, kto wzbudza Twoje zaufanie. Umów się na pierwsze spotkanie indywidualne lub rozmowę telefoniczną – to do niczego nie zobowiązuje, a pozwoli Ci bliżej poznać tę osobę i upewnić się, że dobrze wybrałeś. Do pierwszego wspólnego spotkania nie musicie się specjalnie przygotowywać, mediator/ka zapyta Was na początku spotkania o Wasze oczekiwania, warto jednak, żebyście wcześniej przemyśleli sobie, po co przychodzicie na mediację i czego tak naprawdę chcecie.
Mediator nie jest psychologiem ani doradcą małżeńskim, ale jest drogowskazem, który prowadzi Was przez proces i przypomina, po co tam jesteście. W przeciwieństwie do sądu, dla którego ważne są konkretne fakty i to, co możesz „udowodnić”, u mediatora jest miejsce na emocje oraz szersze spojrzenie na Waszą sytuację i na tematy, o których chcecie rozmawiać.
Nie bez znaczenia jest również fakt, że w Waszych kieszeniach zostaje więcej niż po wizycie u prawnika ;-) Jeżeli do ugody doszło przed pierwszą rozprawą sądową, otrzymujecie zwrot 100% opłaty sądowej, jeżeli na późniejszym etapie – zwrot 75%.
Pamiętajcie, że nawet jeśli obecnie dobrze się dogadujecie, to i tak spiszcie szczegółową umowę na tzw. „czarną godzinę”. Dotyczy to zwłaszcza wszystkich ustaleń dotyczących opieki nad dziećmi, żeby mieć jasność, co, jak i u kogo.
Ugoda nie jest na zawsze – jeśli zajdzie taka potrzeba, możecie ją zmienić i dostosować do tego, co aktualnie dzieje się w waszym życiu.
Rozstanie jest bardzo trudnym doświadczeniem, ale są sposoby, aby było mniej traumatyczne dla wszystkich stron, w tym również dzieci, które chcąc nie chcąc są częścią tego procesu.
Trzymam za Was kciuki!
Komentarze
Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *
Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która doda wpis.