← Wróć do bloga
Rozwód Ugoda mediacyjna

Dlaczego warto korzystać z mediacji rozwodowej?

Rozstanie to i tak jedna z trudniejszych rzeczy, jakie Was w życiu spotkały. Smutek miesza się ze złością, ulga z poczuciem winy, a do tego dochodzi strach o dzieci, o pieniądze, o to, co będzie dalej.

Sąd potrafi to jeszcze utrudnić – długie terminy, koszty, narastające napięcie. Pokażę Wam, na podstawie konkretnych danych, dlaczego mediacja naprawdę się opłaca – i to nie tylko finansowo.

Zacznijmy od liczb, bo dobrze pokazują skalę problemu. W 2024 roku w Polsce orzeczono 57 463 rozwody, a już w pierwszej połowie tego roku do sądów okręgowych wpłynęło niemal 40 tysięcy pozwów – o ponad 4 procent więcej niż rok wcześniej. Sądy rodzinne są mocno obciążone taką liczbą spraw, co przekłada się na czas oczekiwania. W wielu miastach na pierwszą rozprawę czeka się od kilku do kilkunastu miesięcy, a jeśli sprawa trafi do apelacji – nawet dwa, trzy lata. Choć trzeba przyznać, że ponad 76 procent spraw rozwodowych kończy się w ciągu 12 miesięcy, a tylko 5 procent ciągnie się dłużej niż dwa lata – to i tak dla kogoś, kto już i tak żyje w zawieszeniu, każdy dodatkowy miesiąc niepewności bywa równie trudny jak sam rozwód.

I tu rozwiązaniem może być mediacja. Coraz więcej par w Polsce z niej korzysta, a odsetek spraw kierowanych przez sądy do mediacji systematycznie rośnie od lat – z 0,50 procent w 2014 roku do ponad 1,18 procent zaledwie pięć lat później, a liczba spraw kierowanych do mediacji sięgała już blisko 30 tysięcy rocznie. Nie bez powodu – dane pokazują, że mediacja bywa skuteczna nawet w 60–80 procentach przypadków, a wśród spraw rodzinnych kierowanych przez sąd mniej więcej co czwarta kończy się podpisaniem ugody. Te liczby przekładają się na coś bardzo konkretnego: dla wielu par to realna szansa, żeby zakończyć wspólny rozdział bez dodatkowej wojny.

Do tego dochodzą pieniądze, a to dla wielu z Was ma naprawdę duże znaczenie – zwłaszcza teraz, gdy trzeba na nowo poukładać sobie życie, często w dwóch domach zamiast jednego. Jeśli dogadacie się na ugodę jeszcze przed pierwszą rozprawą, dostajecie zwrot całej opłaty sądowej od pozwu. Jeśli ugoda powstanie później – zwrot wynosi 75 procent. To realna, odczuwalna oszczędność w momencie, gdy każda złotówka bywa na wagę złota.

Liczy się też czas, i to nie tylko w sensie praktycznym. Sąd to terminy, przesłuchania, czasem apelacja – czyli miesiące, a nierzadko lata życia w niepewności, zanim sprawa się zamknie. Mediacja, przy odrobinie dobrej woli z obu stron, potrafi się zamknąć w kilku spotkaniach. A to ma znaczenie nie tylko dla Was – w 2024 roku ponad 32 tysiące rozwodów dotyczyło par z małoletnimi dziećmi, co oznacza, że w skali roku rozstanie rodziców doświadczyło co najmniej 51 tysięcy niepełnoletnich w całej Polsce. Im krócej trwa cały proces i im mniej jest w nim napięcia, tym łagodniej przechodzą przez niego także dzieci, które przecież nie miały wpływu na tę sytuację.

Jeśli mediacja się nie uda, zawsze możecie pójść do sądu na zwykłych zasadach – ta droga nigdy się nie zamyka. A jeśli się uda, zyskujecie nie tylko czas i pieniądze, ale też coś, czego żadna statystyka nie zmierzy – poczucie, że to Wy zdecydowaliście, jak będzie wyglądać kolejny rozdział Waszego życia, zamiast zostawić tę decyzję komuś innemu.

Źródła danych: Główny Urząd Statystyczny (Bank Danych Lokalnych); Ministerstwo Sprawiedliwości – Informator Statystyczny Wymiaru Sprawiedliwości; dane branżowe dot. mediacji rodzinnych za lata 2019–2025.

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Brak komentarzy. Bądź pierwszą osobą, która doda wpis.

Dodaj komentarz